Zdjęcie w slajderze - Zamek CzorsztyńskiZdjęcie w slajderze - Spływ DunajcemZdjęcie w slajderze - Tor saneczkowyZdjęcie w slajderze - Trasy roweroweZdjęcie w slajderze - Tatry wysokieZdjęcie w slajderze - Ruiny Zamku w CzorsztynieZdjęcie w slajderze - Góralska tradycjaZdjęcie w slajderze - Piesze wędrówkiZdjęcie w slajderze - Jezioro CzorsztyńskieZdjęcie w slajderze - Strefa aktywnaZdjęcie w slajderze - Spływy kajakoweZdjęcie w slajderze - Kładka rowerowo-piesza na DunajcuZdjęcie w slajderze - Przystań żeglarskaZdjęcie w slajderze - Atrakcje zimowe

Legenda o Kluszkowcach

Legenda Wdżaru

Dawno temu, gdy Polska była krajem pogańskim, podzielonym na plemiona, ludzie zakładali osady, w których potem mieszkali. Wciąż wędrowali w poszukiwaniu nowych miejsc. Wiara chrześcijańska nie dotarła jeszcze do tego regionu, więc plemiona wymyślały sobie różnych bogów, każde z nich miało inne wierzenia. W obozie rządził jeden przywódca, lecz nawet on podlegał szamanowi, który był uważany za pośrednika między ludźmi, a bogami.

Pewnej nocy w jednym obozie szamanowi przyśnił się sen o pięknej krainie, obfitej we wszelkie dobra. Gdy opowiedział go mieszkańcom, w ich sercach zrodził się żar, ciekawość i chęć odkrycia tego terytorium. Już następnego dnia cała ludność osady ruszyła w podróż życia, aby odnaleźć "ziemię obiecaną".

Kierowali się oni, zgodnie z poleceniami szamana, na południe. Niewielu przetrwało wyprawę, niektórzy zmarli już po przybyciu z wycieńczenia i zimna. Ci, którzy przeżyli, dotarli do bardzo dziwnej krainy. Ludzie przyzwyczajeni raczej do ciepłego klimatu, nagle poczuli chłód wiejący w ich stronę. Zdziwieni tym, że wokoło wznoszą się pagórki, a dalej coraz większe góry, pobiegli do szamana. On także był zaskoczony otoczeniem, we śnie widział rozległe niziny oraz bardzo żyzne ziemie. Oburzone plemię chciało się pozbyć szamana, lecz przestraszyli się jego mocy. Jeszcze kilka dni musieli wędrować, aby dotrzeć pod pewną górę, gdzie postanowili rozbić obóz.

W nocy, gdy wszyscy układali się do snu, nagle ziemia się zatrzęsła. Przestraszeni ludzie wybiegli ze swoich noclegowni i spojrzeli na wielką górę, z której zaczęła wypływać lawa. Po chwili na miejscu nie było nic prócz zastygłej lawy. Po kilku dniach ludzie wrócili do tej okolicy. To,co zobaczyli pozytywnie ich zaskoczyło. Okazało się, że skała, która powstała z zastygniętej lawy była bardzo ważnym minerałem, który był dobry nie tylko do budowy, sprzedaży, ale i świetnym lekiem.

Ludzie, w których żar narodził się na nowo, postanowili wybudować wioskę. Wulkan, który po wybuchu wygasł i stał się tylko górą, nazwali Wdżar. Stali się oni bardzo twardzi. To, że byli razem, dodawało im siły do pokonania przeciwności. Od tego, w jakim rejonie mieszkali, nazwano ich góralami.

Lud ten przybył z daleka, a w jego sercu był żar, z tego żaru narodziła się lawa, która stała się skałą. Tak samo oni stali się twardym jak skała narodem, którego nikt i nic nie jest w stanie pokonać.

Kamila Szczurek – absolwentka Gimnazjum w Maniowach